|
Strona 1 z 4
Prawnik...
Prawo wybrałam trochę na przekór. Moi rodzice, jak większość rodziców moich koleżanek i kolegów, widzieli mnie w białym lekarskim fartuchu. Przecież lekarz miał gwarantować rodzinie zdrowie i dostatek!
Prawo wybrałam także dlatego, iż urzekł mnie Mikołaj Rej z Nagłowic, który już na początku XVI wieku zauważył, że: „Prawo jest, jak pajęczyna, bąk się przebije, a na muchę wina!” Niestety, spostrzeżenie Mistrza Mikołaja zachowuje nadal swą aktualność. A że tak być nie powinno nie miałam wątpliwości, więc wybór zawodu, w który jest wpisana i prawda i sprawiedliwość, był dla mnie oczywisty. A potem wszystko potoczyło się już prawie samo…
|