| WYSTĄPIENIE Z 26.03.2008 - Rezultaty posiedzenia Rady Europejskiej (Bruksela, 13-14 marca 2008 r.) |
|
Chcę pogratulować prezydencji słoweńskiej tego, że generalnie potrafi skupić się na problemach ważnych dla państw i dla obywateli. Potwierdza to ostatni szczyt, gdzie poruszano tak wielkie sprawy jak strategia lizbońska, wzrost gospodarczy, zatrudnienie, jakość finansów publicznych czy walkę ze zmianami klimatycznymi. Ale ja teraz chcę zapytać, co ten szczyt przyniósł zwykłemu obywatelowi Unii Europejskiej? Czy debatując nad tymi ważnymi kwestiami, wzięto pod uwagę ogromne zróżnicowanie społeczne i ekonomiczne w Europie? Czy także wzięto pod uwagę obecną tu ciągle dyskryminację albo fakt, że na początku XXI wieku mamy ciągle w Unii Europejskiej ogromną strefę autentycznego ubóstwa? Niestety na te pytania szczyt nie odpowiedział. W konkluzjach prezydencji polityka społeczna jest bardzo mało widoczna. Właściwie traktuje się ją jako co najwyżej produkt uboczny tej wielkiej dyskusji.
Wątpię, czy z takiego podejścia będą zadowoleni obywatele Unii Europejskiej, gdy na rok przed wyborami do Parlamentu Europejskiego mamy im do zaoferowania w tych konkluzjach tylko 3 punkty: pkt 14., gdzie Rada Europejska oczekuje odnowionej agendy społecznej, pkt 15., gdzie wzywa państwa członkowskie do podjęcia działań i pkt 16., bardzo długi, gdzie proponuje rozwiązania i sugeruje bardzo stare, znane mechanizmy. Te sugestie nie trafią do obywateli Unii Europejskiej, ten język trzeba zmienić, nie należy sugerować, trzeba zacząć działać.
|





