| Wsytąpienie z 30.01.2008 r. - Wyniki Konferencji w sprawie zmian klimatu (Bali) |
|
Pani Przewodnicząca! Panie Komisarzu! Ja, ze zdziwieniem słuchając dzisiejszej dyskusji, muszę stwierdzić, że w jej trakcie nie padło ani raz określenie rozwój zrównoważony, sustainable development. Tak modne, a nawet nadużywane określenie jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych poprzedniego stulecia, bo przecież to w Rio de Janeiro na konferencji w 1992 roku państwa zgodziły się, aby w sposób rozsądny chronić środowisko wtedy, gdy je eksploatują.
Koleżanki! Koledzy! Rozwój zrównoważony to nie przestarzałe określenie, to nie efekt chwilowej fascynacji polityków i ekologów. To określenie usiłuje pogodzić interes ogromnego lobby, lobby ekologicznego, które nas reprezentuje, z lobby przemysłowym. Dlatego popatrzmy na efekty osiągnięte na Bali przez pryzmat tej starej zasady rozwoju zrównoważonego, ocenianego nie tylko w skali Europy, ale w skali międzynarodowej. Chrońmy naszą Ziemię przed zmianami klimatycznymi, ale nie kosztem niszczenia naszego przemysłu. Poszukajmy mądrego kompromisu.
|





